Falstart

A jednak nie będę mamą na etacie. Nie wiem, co mnie podkusiło, by pod koniec roku szkolnego decydować się na pracę na stanowisku nauczycielki. No dobra, przyznaję, że nie bez znaczenia była perspektywa niemalże dwumiesięcznych wakacji. Okazało się jednak, że to był pod wieloma względami falstart, a ja przeżyłam brutalne zderzenie ze szkolną rzeczywistością. Po pierwsze nigdy nie pracowałam w tym zawodzie, ale wydawało mi się, że do tego dojrzałam i że będę czerpać z tego przyjemność. Po drugie zgubiło mnie zbyt idealistyczne podejście do pracy w szkole i brak doświadczenia. Gimnazjaliści doskonale wyczuli to, że nie jestem typem srogiej pani, która bez wahania stawia jedynki i niestety szybko mnie zdominowali. Z czwartoklasistami, którzy przypadli mi w udziale, czułam się jak w przedszkolu. Byli zainteresowani wszystkim innym, tylko nie lekcją i tym, co do nich mówię. Z rodzicami na szczęście nie miałam styczności, bo w porę się opamiętałam i porzuciłam to zacne, ale jakże niedoceniane zajęcie.

Powrót do pracy miał być odskocznią, a stał się źródłem frustracji i stresu. Z ulgą wróciłam do domowych obowiązków i etatu mamy. Na razie zawieszam szukanie nowej pracy na bliżej nieokreślone jutro. Na pewno na moment, gdy zakończy się nasza mleczna droga i Wojtek zacznie przesypiać noce, a przynajmniej wieczory. Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek będę szukać pracy w szkole. Jedno mogę stwierdzić − jestem pełna podziwu dla wszystkich nauczycieli. Epizod ten zaliczam do kategorii: „Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”. Może to był taki prztyczek w nos na przyszłość, kiedy to Wojtuś przekroczy szkolne progi, bo rośnie mi niezłe ziółko. Teraz czas pomyśleć o jakimś wakacyjnym wyjeździe. Góry czy morze? Oto jest pytanie. Chyba jednak morze. Piasek jest taki zajmujący. Choć za górami tęsknię już tak bardzo, że aż słów mi brak.

17 thoughts on “Falstart

    1. No właśnie nie raz czytałam u Ciebie o szkolnej rzeczywistości, ale musiałam się przekonać na własnej skórze. Niestety, wiele się potwierdziło. Ja akurat trafiłam na dwie fajne i współpracujące klasy i trzy takie, po których ryczałam z bezsilności. A właśnie wszystkie moje koleżanki twierdzą, że i tak najtrudniej dogadać się z rodzicami. Ech, współczesna szkoła to jednak nie moja bajka.

  1. Widać tak miało być 😊 A teraz masz jeszcze więcej czasu z Wojtusiem, a pogoda taka piękna, nic tylko korzystać 😊

    1. Przyznam, że bardzo brakowało mi tego czasu spędzanego z Wojtkiem, zwłaszcza że wiosna w tym roku naprawdę rozpieszcza. Przez jakiś czas miałam poczucie porażki, ale jestem pewna, że decyzja była słuszna :)

  2. Malwuniu, morze, morze! Najlepiej ciepłe, błękitne 😉 Ale i naszym Bałtykiem, śródziemnym – mimo innych skojarzeń, nie pogardziłabym. A góry …. może za 3-4 lata.

    Uściski :)

    1. Śliweczko, my to tylko w Polskę jak coś, a wiadomo, że z pogodą nad Bałtykiem może być różnie, więc trzeba mieć przemyślane alternatywy. Nad nasze polskie morze powinniśmy się wyrobić w 4 godziny. Martwię się, czy Wojtuś zniesie taką drogą. Pewnie z przystankami to będzie i tak znacznie dłużej. A może jakaś agroturystyka bliżej… Grunt, by się gdzieś ruszyć razem z tego miasta. Buziaki

      1. 4 godziny… to lux! Od nas jazda PKP …12-15 godzin (kiedyś, nie wiem jak jest teraz, do Zakopanego jechało się przez Warszawę :D), samochodem 8 godzin.
        Wiem, że coś fajnego wymyślicie. Dziel się Malwuś :* :)

  3. Kochana,na samą myśl o młodzieży gimnazjalnej mam gęsią skórkę… Nigdy nawet nie myślałam o tym zawodzie… Wystarczy, że na studiach dawałam korki z matmy co niektórym…
    Tez zastanawiam się co dalej… Nam został jeszcze rok. Do starej pracy na pewno nie wrócę to wiem.

    1. Wiesz, że ja też nigdy nie chciałam uczyć, a specjalizację pedagogiczną robiłam z rozsądku. No ale mi się odmieniło, jednak współczesna szkoła okazała się miejscem nie dla mnie. Nie spodziewałam się, że uczniowie w taki sposób mogą się odnosić do nauczyciela. Inna sprawa, że to koniec roku, prywatna szkoła, za dużo godzin, bo ponad etat. Wszystko nie tak… Teraz zamierzam korzystać z wakacji, a jesienią pomartwię się, co dalej. A Ty też masz jeszcze dużo czasu na decyzje. Może rozwiązanie samo się pojawi w odpowiednim momencie. Uściski!

      1. Malwuś, ja też planuję koło jesieni stawiać pierwsze kroki zawodowe po przerwie. Może to ekonomicznie nieodpowiedzialne z mojej strony, ale nie wyobrażam sobie stracić lata z Groszkiem, po takiej beznadziejnej, szarej zimie. Chcę korzystać z każdego promyka słońca:) Liczę po cichu na te samoczynnie pojawiające się rozwiązania 😉 I Wam dziewczyny też tego życzę :)

        1. Uczuciowa, wyszłam z takiego samego założenia, dlatego też szukałam pracy w szkole, bo liczyłam na wolne wakacje i start od września, ale wyszło inaczej. Już tego nie roztrząsam, cieszę się piękną pogodą i staram się jak najbardziej wykorzystać czas z Wojtusiem i właśnie ten każdy promyk słońca, a potem zobaczymy :) Buziaki dla Was

  4. o rany, ale mam zaległości! Malwa podziwiam się że odważyłaś się popracować w szkole. Ja mam w rodzinie dzieciaki w wieku od drugiej klasy podstawówki, przez gimnazjum po liceum i za żadne skarby tego świata bym tam nie poszła. Wojtuś pewnie się cieszy, że ma znowu mamę tylko dla siebie.
    Co do wakacji, to jeśli nad morze Wam za daleko (wyczytałam w komentarzach), to ja mam super namiar na domek na Kaszubach. Byliśmy tam na samym początku ciąży. Cisza i spokój, krowy, kury, kaczki. Zaraz na granicy lasu, spacerkiem do jeziora. A jakieś 100m od domku jest wypasiony plac zabaw :)

    1. Ja też się zastanawiam, co mnie podkusiło. A Wojtuś chyba się cieszy, że jest ze mną, ale też nieźle daje popalić ostatnio. Mimo to bardzo sobie chwalę ten nasz wspólny czas :)
      To będę Ci bardzo wdzięczna za ten namiar, bo właśnie takie klimaty wakacyjne nam się marzą. Pamiętam ten Wasz ciążowy wyjazd :)

    1. I tak to traktuję. Myślę, że to nie była jeszcze pora na tak absorbującą pracę, a i praca chyba jednak nie dla mnie. Ale wierzę, że znajdę sobie jakieś fajne zajęcie :)

Odpowiedz na „maszerujAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *