Rok temu w kwietniu

wiosna_2016Wiosna 2016

Jeździłam na rowerze do mojej tymczasowej pracy. Po drodze przecinałam trzy parki. Pierwszy ten ukochany, dobrze znany, położony najbliżej domu. Drugi malutki, za to w kwietniu przepiękny, pokryty dywanem niezapominajek. Trzeci pośrodku z wodą i piaszczystymi ścieżkami, zapamiętany z powodu pana spacerującego z wielkim, czarnym, szczekającym groźnie psem. Takie piękne okoliczności wiosennej przyrody. Nawet gdy się jest jeszcze bardzo smutnym, trudno nie docenić budzącej się do życia natury, nie dać się ponieść nadziei, która chcąc nie chcąc przychodzi do człowieka wraz z tą porą roku. Mimo to czasami, zwłaszcza popołudniami, gdy przejeżdżałam przez parki wypełnione gwarem dzieci i roześmianymi matkami pchającymi wózki, łzy same cisnęły się do oczu. W duchu powtarzałam sobie wtedy słowa z jednego z wierszy Szymborskiej:

Nie mam żalu do wiosny,
że znowu nastała.
Nie obwiniam jej o to,
że spełnia jak co roku
swoje obowiązki.

Rozumiem, że mój smutek
nie wstrzyma zieleni.
Źdźbło, jeśli się zawaha,
to tylko na wietrze. […]

A teraz i ja jestem po tej drugiej stronie. Spaceruję po parku z moim synem, uśmiecham się od ucha do ucha i czuję się tak zwyczajnie niezwyczajnie szczęśliwa. Od kiedy obniżyłam postawionej sobie samej poprzeczkę i pożegnałam nierealne wyobrażenia na temat macierzyństwa, które nagromadziłam przez te lata starań i czekania na cud, wszystko zaczęło być dużo prostsze. Wyzwań i trudów nadal nie brakuje. Ale ja staram się już nie szarpać z nimi, a pokonywać je, ciesząc się chwilami spokoju, które zawsze po nich nastają.

Dziś świętujemy podwójnie. Ja swoje 33 urodziny, Wojtuś pierwsze imieniny, choć nadając mu to imię, nie byłam świadoma, że przypadają one w dniu moich urodzin. Dowiedziałam się o tym niedawno, przypadkiem. Miły sercu zbieg okoliczności. Czego sobie życzę? W tym roku moje największe marzenie już się spełniło. Niczego więcej mi nie trzeba (choć zdrowie zawsze w cenie). Chwilo, trwaj. I żebym nie zapominała o tym, jaką jestem szczęściarą.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

35 thoughts on “Rok temu w kwietniu

  1. Wszystkiego dobrego dla Was, urodzinowo i imieninowo. Niech wiosna w sercu trwa o każdej porze, niech zdrowie dopisuje i ten błogi stan nigdy się nie kończy. Kto by pomyślał, że ten „błogi stan” jest tak niezwyczajnie zwyczajny. Ściskam! Świętujcie!

    1. Dziękujemy! Oj tak, wiosny w sercu i ta za oknem też mogłaby wreszcie zawitać. Wczoraj to głównie Wojtuś poświętował − co godzinę przy cycu, ale przynajmniej nockę mieliśmy w miarę spokojną :) Uściski dla Ciebie i brzuszkowego lokatora/lokatorki.

  2. Codziennie zaglądałam i wypatrywałam nowego wpisu.
    I jest…. Jak zawsze przemyślany, wzruszający taki „Twój”.
    Wszystkiegi dobrego z okazji waszego święta. Samych pogodnych dni :-)

    1. Anitt, dziękuję. Chciałabym tu bywać częściej, ale wieczorem, gdy mam czas, to zazwyczaj padam razem z Wojtkiem. Wiadomo, że niewyspana matka, to sfrustrowana matka, a taką nie chcę być.
      Kochana, aż trudno uwierzyć, że Ty już na finiszu. Bardzo szybko zleciała mi ta Twoja ciąża. Trzymam mocno kciuki za Ciebie i Julkę, by wszystko przebiegło na spokojnie. I będę wypatrywać wieści u Izy. Buziaki

  3. Wszystkiego Najlepszego! Moja córka też ma imieniny w moje urodziny:) Zawsze przy chwilach słabości pamiętaj ten moment Kiedy byłaś tak po prostu bezgranicznie szczęśliwa!:) buziaki dla Wojtusia!!!

    1. Hej, Asiu! Fajnie tak świętować z dzieckiem. Z kolei mój M. ma urodziny dzień przed Wojtkiem, więc też będę organizować pewnie jedną imprezkę dla moich chłopaków. Uściski dla Ciebie i córci.

        1. Październik piękny miesiąc :) Plany, planami, a dzieci wymykają się planom. Ja przez całą ciążę wpisywałam na instagramie hasztag #rodzęwmarcu. A Wojtek przyszedł na świat w lutym. Ale będę trzymać kciuki za ten październik u Was.

  4. Kiedy odchodzi ktoś bardzo bliski, często trudno zrozumieć, a tymbardziej zaakceptować, że świat nie staje w miejscu tylko „bezczelnie” pędzi do przodu. Jak gdyby nigdy nic… I to jest dobre (choć w danym momencie trudno to pojąć), bo prędzej czy później dochodzimy do siebie i możemy wrócić do tej wiosennej zieleni, zimowego puchu, letniego słońca, jesiennej zadumy. Gdyby zatrzymał się razem z nami mógłby już nigdy nie ruszyć… A my tkwilibyśmy w takim zamrożeniu razem z nim.

    Cieszę się (choć to mało powiedziane), że jesteś w tym miejscu, w którym jesteś. Życzę Ci, żebyś (mimo oczywistych trudów) potrafiła nadal cieszyć się każdą chwilą. Każdą! One tak szybko mijają, a tyle w nich piękna, nawet jeśli okupionego wyzwaniami.

    Ściskam Cię ciepło i buziaki dla Wojtusia ślę:)))

    1. Uczuciowa, Ty jak zawsze w samo sedno. Pamiętam, jak wracaliśmy wtedy w listopadzie sami ze szpitala i była taka piękna, słoneczna pogoda. Byłam rozżalona, że nie pada deszcz, tylko jakby nigdy nic zaświeciło słońce. Ale w końcu człowiek musi wsiąść do tego rozpędzonego pociągu i ruszyć naprzód. Dzięki temu, że świat się nie zatrzymał i my w końcu postanowiliśmy dotrzymać mu kroku, mamy teraz Wojtusia. To jest właśnie mój sposób na kryzysowe momenty − pamiętać o tym, że to wszystko tak szybko mija. Uściski dla Ciebie i Groszka. Myślę o Was często i wyczekuję w napięciu godziny zero :)

  5. Malwa ja Ci z całego serca szczerze życzę, żeby Twoje marzenia nadal się spełniały, żeby każda wiosna, która nadejdzie w Waszym życiu brzmiała śmiechem dziecka i była przepełniona Twoim szczęściem. Żebyś już nigdy nie miała żalu do wiosny, że jest. Żebyście byli najszczęśliwsi na świecie, bo na to zasługujecie. Ja się jakoś z Tobą bardzo wirtualnie związałam, i wiesz, mam ochotę Cię uściskać w Twoje urodziny:) Sto lat kochana!

    1. Soñadora, dziękuję Ci z całego serca za te piękne życzenia, też jesteś mi bliska za sprawą tego wirtualnego świata. Ściskam Cię ciepło i wiosennie. Wycałuj swojego Rysia.

  6. Malwa wiem, że Twoje największe marzenie masz na wyciągnięcie ręki, ale mimo wszystko życzę Ci dalszego spełnienia marzeń. Aby Wojtuś był zdrowy, a Ty szczęśliwa i uśmiechnięta, abyś była taką mamą jak zawsze chciałaś być. No i miłości, ale coś mi mówi że tego Ci nie brakuje :) Urodzinowe uściski ode mnie i Neli!

    U nas też ta wiosna jest zupełnie inna niż rok temu. Ta upływa nam na tuleniu naszej Kruszynki, a rok temu to były łzy po kolejnej nieudanej inseminacji. To jest najpiękniejsza wiosna z moim życiu!

    1. Martuś, dziękujemy. No właśnie to zdrowie najważniejsze, na wszystko inne mamy jako taki wpływ. Muszę chyba wrócić za niedługo do wpisu o Muminkowej mamie i przypomnieć sobie, co ja tam sobie postanowiłam, ale jeszcze dam sobie chwilę czasu :)
      Cieszę się bardzo, że i Wy macie swoją wyczekaną i najpiękniejszą wiosnę razem z Nelą.

  7. Sto lat!!
    Miłości, zdrowia, porozumienia, uśmiechu, wytchnienia. Wszystkiego co dobre i piękne. :*
    Wasza Rodzinka na dobre jest w moim sercu i myślach (a 23.04 i dla mnie jest ważnym dniem:)).

    Serdeczne uściski. Tak się cieszę, że masz swoje Szczęście! :))

  8. Malwuś, zawsze w dniu urodzin życzę spełnienia marzeń 😀😙🌹🌸🎂🎁
    Twoje największe dopiero co się spełniło 😀 ale wierzę, że przed Tobą spełnienie innych, pięknych marzeń, bo człowiek bez marzeń byłby bardzo smutny. No i oczywiście wszystkiego najlepszego dla Wojtusia, bo to także jego święto 😀
    Pięknego dnia!😙

    1. Hej, Marysiu. Muszę zatem pomyśleć o jakichś nowych marzeniach do spełniania, ale jeszcze chwilę podelektuję się tym już spełnionym, które właśnie się przebudza z drzemki :) Buziaki

    1. Wężon, dziękujemy! Zdrowie najważniejsze, ale uśmiech na co dzień też bardzo potrzebny :) Mam nadzieję, że i u Ciebie będzie jeszcze taka wiosna. Ściskam ciepło.

  9. Malwo, Malwo… Linii życia spuchniętej od gęsto ją zaścielających, tłustych kropek szczęścia. Wojtka zdrowego i przyprawiającego o pozytywne drżenia serca. Pomyślności, którą dopiero kiedyś być może sobie wymarzysz i która nie będzie śmiała od Ciebie umykać. Poczucia spełniania się. Czerpania z życiowej mądrości, którą zostałaś obdarowana. Częściowo wbrew sobie samej.
    Trwam przy Was niezmiennie z dobrymi myślami, niezależnie od marnej częstotliwości ujawniania się ze swoją tu obecnością.

    PS. Szczerzę zazdroszczę TAKICH parkowych scenerii:)

    1. Ciociu Leśna, dziękujemy za te cudne życzenia. Niechże chociaż część się ziści.
      Muszę przyznać, że mam gdzie spacerować z Wojtkiem, tylko żeby już ta wiosna się rozkręciła na dobre. Buziaki!

    1. Hej, Kasiu! Dziękujemy :) Ale wspaniała podróż za Wami. Podglądałam sobie z przyjemnością na insta podczas karmienia. Zazdraszczam!

  10. Wszystkiego co najwspanialsze ! To po pierwsze :)

    Po drugie, w lutym minął rok jak straciłam drugą ciąże. W kwietniu, 4 lata po stracie pierwszej.
    A za miesiąc z kawalątkiem pierwsze urodziny synka :)

    Przez prawie 5 lat starań, jakoś w połowie straciłam nadzieję. Nie wierzyłam już w nic. I pojawił się na ziemi mój mały CUD ! Przez jego energię, 24 godzinną chęć zabawy już nie płaczę. Nie to, ze nie pamiętam. Skupiam się na tej naszej, małej wielkiej miłości.
    Bo jeszcze do niedawna byłam cieniem człowieka.
    A teraz tym szczęściem mogłabym obdarować co najmniej pół świata- ale tak to chyba ma każda mama :)

    A nawet ostatnio przemyka mi przez głowę myśl, że może tak spróbować postarać się o rodzeństwo dla Kapika.
    Nigdy nic nie wiadomo. Może się już nie udać, a może być wielki happy end i 2x więcej szczęścia i miłości w tym naszym małym domu:)

    Przesyłamy uściski :) Mama i syn ! 😀

    1. Pomyłka – boziu.. W lutym minęły 2 lata.
      Syn zasnął o 2:30, wstał dość wcześnie, mnie głowa pęka. Chciałam napisać jakoś normalnie ale nie wyszło :)

    2. P., trudną i długą drogę przeszłaś do swojego dwuletniego CUDU. Ale On jest i to najważniejsze, choć dobrze wiem, że ślady po stracie ciąży, dziecka zostają w sercu na zawsze i przychodzą czasem takie nostalgiczne dni, kiedy gdzieś to się w człowieku odzywa, mimo że jest się bardzo szczęśliwym i bardzo docenia się to, co się ma. Ja myślę, że Kapik bardzo by się cieszył z rodzeństwa. Nie ma co się zastanawiać, skoro w Twojej głowie narodziła się taka myśl, to warto spróbować. Tak bez narzucania sobie presji w tym temacie. Też Was ściskamy z Wojtusiem :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *