Smuteczki i radości

SONY DSC

Ostatnie dni… Wdarł się w nie jakiś smutek, posępność, tęsknota, trochę rozdrażnienia i garść nieuzasadnionych obaw. Powody? Prozaiczne. Upał, który od zawsze działa na mnie depresyjnie. Ale po deszczowym i kapryśnym lecie nie wypada narzekać na słoneczną aurę. No nie wypada. Bałagan, który obsiadł wszystkie kąty. A ja za nic w świecie nie potrafię zrelaksować się w jego towarzystwie. Wreszcie burza hormonów. I łzy skapujące prosto na talerz w eleganckiej restauracji. To na widok mocno przypieczonych kaczych nóg, wysmarowanych żurawinową mazią. Tyle mięsa. A ja nagle ani trochę nie mam na nie ochoty. W dodatku muzyka sącząca się z głośników taka nostalgiczna, że nijak nie można zapanować nad tym słonym potokiem. No i to przedłużające się w nieskończoność oczekiwanie na wizytę. Od ostatniej minęły dwa tygodnie. Jeszcze na ponad tydzień trzeba przywdziać zbroję ukutą z trudem wypracowanej cierpliwości.

Ale wczoraj odetchnęłam.Odwiedziła mnie moja kochana Be i wybrałyśmy się do ogrodu botanicznego. Myślałam, że już wszystko przekwitło, tymczasem zdążyłyśmy jeszcze nacieszyć oczy soczyście kolorowymi kwiatami. Pospacerowałyśmy, porozmawiałyśmy, pośmiałyśmy się, a po powrocie zjadłyśmy przepyszne leczo, które Be przywiozła ze sobą, wiedząc, że z gotowaniem ostatnio mi nie po drodze. Jak ja to doceniam! A do ogrodu mam zamiar wybrać się też jesienią, na którą w tym roku czekam z jakimś nieodgadnionym utęsknieniem. Będzie pięknie. Tymczasem jeszcze lato w pełni.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

W piątek wyruszamy na kilka dni na Mazury. Tylko muszę jeszcze nastawić trzy prania, wyprasować tonę ubrań, ustalić jakiś plan wycieczki i znaleźć nocleg. Uff. Nie lubię być organizatorem.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

18 thoughts on “Smuteczki i radości

  1. Jak tam cudownie 😍 takie miejsca to dla mnie raj i inspiracja. Lubię poznawać nowe gatunki kwiatów.
    Odpoczywaj na tych Mazurach , leniuchuj do woli. Udanego wypoczynku ☺

    1. Ja też szukam inspiracji w takich ogrodach i marzę sobie o moim przyszłym ogródku. Działaka jest, tylko jakoś zacięcia brak do prac ogrodniczych, ale może z czasem…

  2. Piękny ten ogród! Wśród takich kwiatów na pewno uśmiech pojawił się na Twojej twarzy :)
    Ta burza hormonów w ciąży może być męcząca, ale mam nadzieje że mazurskie powietrze będzie Ci służyć. Wypoczywaj!

    1. Mimami, chyba przywołałam Cię myślami. Zastanawiałam się, co tam u Was. Jak często masz teraz wizyty?
      My dzisiaj mieliśmy USG genetyczne. Wszystkie parametry wyszły prawidłowo, więc jest radość. Ale lekarz, choć polecony itd., nie za bardzo nam podszedł. We wtorek idziemy do jeszcze innego, ale już jestem spokojna. Dziś był dzień odreagowywania stresu.

      1. Wspaniałe wieści :-)
        Czekam na wieści we wtorek :-) masz jakieś przeczucia czy bedzie córeczka czy synuś?
        Ja wizyty mam co tydzień, moj lekarz chce mnie mieć pod kontrola. Mała jest coraz większa wazy około 650 gram :-)

        1. Mimami, cieszę się, że Wasza dziewczynka ładnie rośnie i trzymam kciuki, by szyjka współpracowała. Dobrze, że lekarz dmucha na zimne i masz częste kontrole. Tym razem wszystko dobrze się skończy. A co do moich przeczuć, to na początku byłam przekonana, że tym razem dziewczynka, a teraz wydaje mi się, że jednak chłopiec. Mąż mówi, że dziewczynka. Ale wszystko nam jedno.

  3. Malwa, zobacz: już po prenatalnych:) Czas strasznie ucieka..
    To miał być twój nowy lekarz czy tylko prenatalny? Dlaczego Ci nie siadł?
    Jak samopoczucie? Wyjazd udany?

    1. Rzeczywiście, jakoś to wszystko przyspieszyło. Na szczęście to tylko lekarz od prenatalnych. Taki sztywny, gburowaty, no nie podpasował nam. Samopoczucie bardzo dobre, a po newsie Uczuciowej to już w ogóle :) O wyjeździe na Mazury wkrótce napiszę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *