Polubić jarmuż

jarmuz_micha4Zdecydowanie nie była to miłość od pierwszego posmakowania. Do dziś zresztą nie darzę jarmużu gorącym uczuciem, ale udało mi się  go nieco oswoić, dzięki czemu w okresie jesienno-zimowym regularnie gości w naszej kuchni. Jarmuż dostępny jest przez cały rok, ale to właśnie teraz trwa na niego sezon. Pierwsze kulinarne eksperymenty z wykorzystaniem tej rośliny nie należały jednak do udanych. Fasolka zapiekana z jarmużem czy nawet chipsy jarmużowe zupełnie nie trafiły w moje kupki smakowe. Pewnie nie przymuszałabym się więcej do jedzenia tego warzywa, gdyby nie fakt, że jest ono tak zdrowe. To przede wszystkim wspaniałe źródło żelaza, na którego uzupełnianiu szczególnie mi teraz zależy, ale zawiera też dobrze przyswajalny wapń, magnez, beta-karoten i witaminę C. A poza tym jarmuż dobrze czuje się w mroźnym klimacie, a ja kocham zimę, więc musiałam dać mu jeszcze jedną szansę.

Na naszym stole warzywo to gości najczęściej w trzech odsłonach:

  •  jako smarowidło do pieczywa
  •  jako dodatek do wegetariańskich zup
  •  jako dodatek do koktajli

To właśnie w tych trzech potrawach przemycam te kędzierzawe liście o cierpko-orzechowym smaku. A żeby już do cna ułatwić sobie życie, to kupuję najczęściej jarmuż umyty i pokrojony.

Jarmużowe smarowidło do chleba

SONY DSC

pasta_przepis

 

Zupa warzywna z dodatkiem jarmużu

* To zmodyfikowany przepis na gęstą zupę warzywną z czerwoną fasolą z bloga Kuchnia Agaty. O tej porze roku przygotowuję według tego schematu wszystkie warzywne zupy. Bazowe składniki w postaci marchewki, pietruszki i cebuli uzupełniam o sezonowe warzywa i świeże zioła. Dodane pod koniec pomidory z puszki powodują, że zupa nabiera gęstej konsystencji. Niestety, tym razem chlusnęło mi się za dużo wody i zupa wyszła trochę za rzadka, ale w smaku pyszna i cudownie rozgrzewająca.

Składniki

2 marchewki
1 pietruszka
pół czerwonej cebuli
kawałek selera
solidna garść jarmużu
pół szklanki mrożonego groszku
pół ząbka czosnku
natka pietruszki, koperek
przyprawy: kminek, czerwona papryka, odrobina wędzonej papryki, cząber, ziele angielskie, liść laurowy, sól, pieprz

Sposób przygotowania

W garnku rozgrzewam oliwę. Wrzucam pokrojoną w kostkę cebulę, po chwili dodaję pokrojone warzywa: marchewkę, pietruszkę, ziemniaka. Dorzucam przyprawy (paprykę, kminek, cząber, sól, pieprz) i podsmażam kilka minut. Następnie dodaję kawałek selera, dwa liście laurowe i kilka ziarenek ziela angielskiego. Całość zalewam dwiema szklankami wody i dokładam pół ekologicznej kostki warzywnej. Warzywa gotuję do miękkości. Pod koniec gotowania dorzucam przepłukany na sitku groszek i liście jarmużu. Po kilku minutach wlewam pokrojone pomidory wraz z zalewą, zagotowuję i podaję ze świeżymi ziołami, ewentualnie kleksem śmietany.

SONY DSC

 

Koktajl z dodatkiem jarmużu to w moim przypadku najczęściej kombinacja: banan + gruszka + garść jarmużu lub banan + kiwi + garść jarmużu, ale pole do popisu jest duże.

koktajl_skladniki

Zapisz

22 thoughts on “Polubić jarmuż

    1. Masz rację, że jarmuż można potraktować jako sałatę, ale chyba jeszcze do tego nie dojrzałam :) A ja Tobie życzę jak najszybszego i owocnego zakończenia remontowych zmagań. Oby już nie było żadnych niespodzianek i wszystko szło zgodnie z planem.

    1. Jarmuż to warzywo stworzone dla wegetarian ze względu na liczne wartości odżywcze, więc poszukaj koniecznie. Ciekawa jestem, czy będzie u Was dostępny.

  1. Ja też dodaję do sałatek, albo jako koktajl z kiwi, bananem czy jabłkiem.
    Mój mąż jak widzi koktajl to cyt: „o nie znowu to zielone paskudztwo” :)
    Mazidła na kanapki muszę spróbować, takie pesto jarmużowe będzie.
    Fajne!

    1. Te koktajle z jarmużem są super, bo jak się doda dużo owoców, to prawie nie czuć jarmużu. Muszę wypróbować jakieś inne kombinacje smakowe. A to smarowidło to właśnie przygotowuje się jak pesto, tylko w tych proporcjach jest gęstsze. Ja jeszcze czasem dodaję jakiegoś twardego, dojrzewającego sera. Mój mąż też kręci nosem na zielone jedzenie, ale nie ma zmiłuj :)

    1. To może spróbuj koktajlu? Na początek można dać mało jarmużu, a dużo owoców, a potem zwiększać dawkę :) Ale wiadomo, nic na siłę. Ja na przykład nie cierpię jagód goji i za nic się nie przekonam, choć są takie zdrowe.

    1. No a mnie te chipsy jakoś nie podeszły. Może jak jakoś inaczej doprawię, to mi posmakują. Ale koktajle z jarmużem są naprawdę niczego sobie.

  2. ja do tej pory tolerowałam jarmuż tylko z makaronem w sosie śmietanowym, z orzechami. ale Twoje dwie pierwsze propozycje wyglądają super kusząco. więc kto wie, może poeksperymentuję.

    1. To brzmi pysznie. Ja do tej pory robiłam taki sos śmietanowy ze szpinakiem i orzechami, nie pomyślałam, by użyć zamiennie jarmużu, a czuję, że mogłoby mi to posmakować :)

  3. Właśnie wczoraj zakupiła sobie torebkę jarmużu i chyba wykorzystam go do którejś z Twoich propozycji.
    Wszystko wygląda przepysznie :)
    Chętnie to smarowidło bym spróbowała. Nabiału nie jem. Za wędliną ostatnio nie przepadam więc może być to fajna opcja na kanapkę.

    1. Aga, skoro nie jesz nabiału i ograniczasz wędliny, to takie smarowidło do pieczywa jak znalazł. Z tego przepisu wychodzi mała porcja i sporo jarmużu z takiej paczki zostaje, więc polecam też koktajl.

    1. Właśnie te witaminy najbardziej mnie przekonują :) A do sałatek nigdy go nie używałam, ale już mi chodzą po głowie jakieś przepisy i na pewno spróbuję :)

  4. Eh jarmuż. Chodzę koło niego już od dłuższego czasu i jakoś nie umiem się przekonać aby wsadzić go do koszyka z zakupami. Ja to niejadek pierwszej kategorii jestem i dopiero całkiem niedawno przekonałam się że szpinak jednak jest jadalny 😉

    1. Ja w dzieciństwie byłam strasznym niejadkiem. Moja mama nieźle się ze mną umordowała. A w dorosłym życiu jakoś mi przeszło. Lubię poznawać nowe smaki :)

  5. Słyszałam o nim dużo dobrego, ale nie jestem zupełnie do niego przekonana :p I jakoś nie chce mi się z nim męczyć, tyle jest innych wartościowych rzeczy do jedzenia, które mi smakują :)

    1. To prawda, jest masa wartościowych i smacznych produktów, ale jednak o tej porze roku nie ma za dużego wyboru sezonowych, rodzimych warzyw. W tych potrawach to warzywko jest całkiem znośne. No i to żelazo. Na tym najbardziej mi zależy, bo nie lubię czerwonego mięsa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *